wortal Ewy Lality J. Kałuskiej    
« strona główna Mistyczne Wczasy z Regresingiem Indie Goa
Kalendarium warsztatów   Metoda odpinania Ezo ogłoszenia Mnisi i ja
bioterapia, radiestezja, reiki
ustawienia rodzinne wg. B. Hellingera
książki polecane
Ezo ogłoszenia - darmowa gazetka reklamowa MAMAeBABY - Przede wszystkim dla Kobiet
Zamieść artykuł na CUDownymportalu Reklama w portalu
zamów
Dariusz Loga - Mistyczne Wczasy z Regresingiem Indie Goa Tradycyjna Medycyna Chińska Uśmiech słońca Merhlin Medytacja dla Polski
codziennie o godz. 2200

aktualności
archiwum
ciekawe linki
CUDowne randki
czat
czat-archiwum
e-kartki
forum
kalendarium
komentarze
książki online
księga gości
lista terapeutów
pomoc
redakcja
reklama
spis artykułów
sylwetki
użytkownicy
wyszukiwarka

sklepy i restauracje
  wegetariańskie



ranking
Subskrypcja »

Jeśli chcesz być powiadamiany o nowościach na tej stronie, wpisz swój adres e-mail.


zapisz | wypisz
Aktualizacja: 2014-11-17
© 2002 - 2014 CUDownyportal.pl

wykonanie witryny:

9gods.com

administracja:
enedue.com




  poleć znajomemu · komentarze [3]
grupa: Odżywianie · wersja do druku
2009-06-14 Musiałowicz Maciej
Młody Jęczmień

„ Jego pomoc przy leczeniu wielu rozmaitych chorób pokazuje, że sok roślinny wspiera optymalne funkcjonowanie ciała i nie ukierunkowuje się na określone choroby, jak to robią leki. Jest oczywiste, że produkt działający skutecznie przeciw otyłości i egzemom tak samo, jak przeciw chorobom serca i rakowi jest albo „lekiem niewiarygodnie cudownym”, albo w ogóle żadnym lekiem. Młody jęczmień sprawia rzeczywisty cud – pomaga ciału leczyć się samemu...”

dr Yoshihide Hagiwara


Historia

Prażone zboże jęczmienia znano już w epoce lodowcowej. Pojawiało się ono w starszej i młodszej epoce kamienia łupanego. Jęczmień został odkryty także w Tybecie. Był uprawiany na obszarach położonych na wysokości ponad 4000 m n.p.m. i na terenach Sahary – nie będącej jeszcze wówczas pustynią – sięgających prawie do równika. Jęczmień żywił Egipcjan już 5000 lat p.n.e. Postrzegali go oni jako „dar poświęcony od samego Boga” Oprócz ziaren spożywali także młode roślinki zielonego jęczmienia i lucerny pastewnej, które traktowali jako środek wzmacniający. Podobnie przedstawiciele starych kultur orientu jedli młode roślinki jęczmienia i pszenicy. Z kolei w Babilonii jęczmień oprócz innych zastosowań był środkiem płatniczym. W starożytnych Chinach jęczmień stanowił oznakę męskości i należał do jednej z pięciu roślin, które symbolicznie wysiewał sam cesarz. Rzymscy gladiatorzy buntowali się tak długo, dopóki nie uraczono ich właśnie jęczmieniem. W Europie jęczmień był uprawiany praktycznie wszędzie. Już 1000 lat p.n.e. mieszkańcy Alp Szwajcarskich spożywali go jako jedną z głównych potraw, a wielu wykorzystywało sok z zielonej trawy zbożowej w leczeniu ran. Jęczmień był ogólnie uznawany za pełnowartościowy pokarm, a o swoje miejsce w koszyku żywności walczył przede wszystkim z pszenicą, która jednak jest bardziej wymagająca jeśli chodzi o uprawę. Na zachodnie prerie Ameryki i na wybrzeże Pacyfiku jęczmień dotarł dzięki amerykańskim handlarzom a Indianie wykorzystywali zielony jęczmień w leczeniu zewnętrznym i wewnętrznym ze względu na jego zdolność uzdrawiania ciała i wzmacniania ducha.
W latach dwudziestych XX wieku pszenica i trawa jęczmienna były popularnymi preparatami multiwitaminowymi. Preparaty odżywcze z roślin trawiastych były do roku 1950 najczęściej sprzedawanymi multiwitaminowymi produktami w USA (Cerograss, Cerophyl). Przed wynalezieniem syntetycznych witamin, trawy zbożowe były dostępne prawie w każdej aptece. Po II wojnie światowej zielona żywność na krótko ustąpiła miejsca, interesującym pod względem komercyjnym, preparatom syntetycznym. Ludzie wracają jednak do tego, co działo się i sprawdzało już za czasów ich prababci i pradziadków. Dziś na Zachodzie spożywanie zielonych napojów jest powszechne. W Japonii 70 % mieszkańców zażywa regularnie zielona żywność. Personel zdrowych stołówek wyciska listki młodego jęczmienia na oczach klientów. Najbardziej znanymi sieciami handlowymi oferującymi napoje z zielonych traw zbożowych są Jumba Juice i Mother’s Juicy Life. W Kalifornii działa ok. 700 placówek tego typu !

Jednym z twórców i propagatorów napoju z trawy jęczmiennej jest wspomniany wyżej z cytatu dr Yoshihide Hagiwara z Japonii, który urodził się w 1925 roku i przeżył młodość w skażonej radioaktywnie Hiroszimie. Jako doktor medycyny i właściciel firmy farmaceutycznej zatrudniającej 700 osób i produkującej 200 rodzajów leków, prowadząc badania z rtęcią organiczną stracił zdrowie i w młodym wieku był bliski skrajnego wyczerpania. Jak sam mówi o sobie: „Opadłem z sił fizycznie i psychicznie, wypadały mi zęby, posiwiały włosy i wieku 38 lat nie byłem zdolny nadzorować funkcjonowania spółki. Do tego stanu doprowadziło mnie świadome ignorowanie zasad odżywiania i zatrucie rtęcią” W trakcie walki o zdrowie dr Hagiwara rozstał się ze starymi nawykami. Badał chińskie zioła i zastąpił bufetowe jedzenie warzywami, soją, kasza jaglaną i rybami. Wkrótce ocenił, że najkorzystniejsze dla niego były liście traw zbożowych. Po powrocie do zdrowia znalazł nowy sens życia polegający na kierowaniu uwagi ludzi na lecznicze produkty żywnościowe. Nakierował swoje badania na zielone liście jęczmienia a z nich uzyskał zielony sok, który wkrótce stał się najbardziej lubianym zielonym napojem na świecie.
Podczas poszukiwań żywności wzmacniającej własne – wewnętrzne i uzdrawiające właściwości organizmu, dr Hagiwara analizował wszystkie rośliny zielone w Japonii. W końcu zawęził wybór do 150 gatunków roślin z zielonymi liśćmi. W trakcie testów z każdej rośliny sporządził sok, który testował na sobie i swoim zespole. Wśród testowanych roślin najbardziej godne uwagi aktywne składniki zawierały młode liście traw zbożowych. Liście jęczmienia dodatkowo nie wykazywały smakowych niedostatków innych roślin i nie powodowały żadnych alergii.

Dr Hagiwara po zielonej drodze nie szedł sam. Kolejnym pionierem filozofii zielonych roślin była dr Ann Wigmore. Obserwowała ona babcie, jak podczas pierwszej wojny światowej pielęgnowała rannych żołnierzy sokiem z traw zbożowych. Po latach Ann zachorowała na zapalenie jelita grubego i postawiła wszystko na babciną metodę leczenia. Żuła listki trawy i wyleczyła nie tylko zapalenie jelita grubego, ale wrócił jej także pierwotny, brązowy kolor włosów. . W 1968 roku założyła w Bostonie lecznice, w której podawała pacjentom zielony sok i surowe jedzenie. Wielu z jej pacjentów opowiadało: „Lekarze najpierw nas operowali, potem napromieniowywali, a w końcu leczyli chemioterapią. Kiedy przegrywali wysyłali nas do Ann ze słowami: Nic się nie da zrobić, sami decydujcie, czy umrzecie w rękach kobiety – szarlatana, czy pod naszą fachową opieką. Jakie było ich rozczarowanie, kiedy jako uzdrowieni ludzie znowu włączaliśmy się do społeczeństwa”






zgłoś błąd · do góry