wortal Ewy Lality J. Kałuskiej    
« strona główna
Kalendarium warsztatów   Metoda odpinania Ezo ogłoszenia Mnisi i ja
bioterapia, radiestezja, reiki
ustawienia rodzinne wg. B. Hellingera
książki polecane
Ezo ogłoszenia - darmowa gazetka reklamowa MAMAeBABY - Przede wszystkim dla Kobiet
Zamieść artykuł na CUDownymportalu Reklama w portalu
zamów
Dariusz Loga - Mistyczne Wczasy z Regresingiem Indie Goa Tradycyjna Medycyna Chińska Uśmiech słońca Merhlin Medytacja dla Polski
codziennie o godz. 2200

aktualności
archiwum
ciekawe linki
CUDowne randki
czat
czat-archiwum
e-kartki
forum
kalendarium
komentarze
książki online
księga gości
lista terapeutów
pomoc
redakcja
reklama
spis artykułów
sylwetki
użytkownicy
wyszukiwarka

sklepy i restauracje
  wegetariańskie



ranking
Subskrypcja »

Jeśli chcesz być powiadamiany o nowościach na tej stronie, wpisz swój adres e-mail.


zapisz | wypisz
Aktualizacja: 2014-11-17
© 2002 - 2014 CUDownyportal.pl

wykonanie witryny:

9gods.com

administracja:
enedue.com




  poleć znajomemu · komentarze [1]
grupa: Odżywianie · wersja do druku
2007-08-28 Polak Mariola
Jak odkryłam Amarantus, czyli, ulubione pożywienie duszy.

 Przez parę lat szukałam swego duchowego imienia. Dobierałam różne nazwy i
żadna mi nie pasowała. Kiedy sobie odpuściłam te mozolne poszukiwania ,odpowiedź przyszła z duszy- usłyszałam- „Amarantia”. Spodobały mi się wibracje tego słowa jego dźwięk i kolor. Sięgnęłam do encyklopedii i oto zobaczyłam ,że Amarant /gr/ oznacza nieśmiertelny ,niewiędnący. Stwierdziłam, że to dobre imię dla duszy. Wówczas, zwróciłam uwagę tylko na mistyczno-symboliczne znaczenia. Minęło kilka miesięcy i oto dostrzegłam coś, co już przecież było .Coś zdrowego i pożytecznego. Dusza odpowiedziała mi na moje pytanie; jak będąc wegetarianką nie wpaść w anemię ,tak jak kilka lat temu. Muszę w tym miejscu nadmienić, że mam kłopoty z przyswajalnością żelaza. Szukałam ,czegoś z czego mogłabym czerpać w dużych ilościach składniki odżywcze, dobrze przyswajalne przez mój organizm. Amarantus ,bo o nim mowa – po polsku szarłat spożywczy- jest tak stary jak stare są cywilizacje Majów, Inków i Azteków. Liczy sobie zatem przynajmniej 5000 lat. Nazywany jest złotem Indian, a przez nich samych czczony jako święta roślina – nieśmiertelna. Uprawiano ją na szeroką skalę. Nasiona mielono i przyrządzano z nich papkę, tortille oraz napoje. Młode liście i pędy stosowano jako warzywo i przyprawę.
W czasach pokoju do wypieków dodawali miód, natomiast w czasie wojny krew jeńców wojennych , która miała dodawać im męstwa. Prawdopodobnie te ostatnie praktyki sprawiły, że amarantus został znienawidzony i wyklęty przez hiszpańskich zakonników . Płonął na stosach ,jak ofiary inkwizycji .Okrzyknięty został diabelskim zielem i zakazano jego uprawy wszędzie tam, gdzie szerzyło się chrześcijaństwo. Jak na ironię kilka wieków po konkwiskadorach , odkrył go dla Europy również mnich .Dzisiaj tę roślinę uprawia się na całym świecie. W bardzo dużych ilościach w obu Amerykach . Nazwano ją zbożem XXI wieku, bo okazało się ,że posiada tyle różnych cudownych i praktycznych właściwości jakie nie stwierdzono u żadnej rośliny 

Oto zalety amarantusa :
- białko jest lepiej przyswajalne i ma większą wartość biologiczną niż np. białko z mleka, soi , jęczmienia. Jest go więcej niż w innych roślinach zbożowych i w produktach mlecznych.
Jest bogate w niezbędne dla organizmu aminokwasy: lizynę, metioninę i tryptofan., które występują tu w najbardziej korzystnych proporcjach
- Tokotrienole / wit E/z błonnikiem obniżają poziom cholesterolu i w ten sposób zapobiegają miażdżycy
- wiązki tłuszczowe w nasionach amarantusa, których zawartość sięga się do 9%, zawierają dużą ilość nienasyconych kwasów tłuszczowych.
-ziarno amarantusa zawiera wiele cennych pierwiastków: żelazo/ w dawce 5-krotnie większej niż w szpinaku!!/, wapń, magnez, fosfor, potas. Ilość ich jest kilka razy większa niż w ziarnach zbóż. Nie zawiera glutenu
-ma dużą zawartość witamin, w szczególności A i E - witaminy "wiecznej młodości", a także witamin B i C.
- zawiera dużą ilość skwalenu -opóźniającego procesy starzenia się ,przy okazji wspomnę, że dzięki temu ,być może ludzie przestaną zabijać wieloryby i rekiny.
Skwalen- używany do produkcji preparatów chroniących skórę i w przemyśle farmaceutycznym –pobierany jest z przysadki mózgowej wielorybów.
Bardzo ważne dla środowiska jest to , że amarantus podobno pochłania dwukrotnie więcej dwutlenku węgla niż inne rośliny. Masowa uprawa może okazać się zbawienna dla przeciwdziałania skutkom efektu cieplarnianego. 

Jeszcze jedna bardzo ważna informacja ta roślina nie lubi nawozów chemicznych i pestycydowych oprysków. Po prostu po takim traktowaniu nie rośnie.
Poza tym może być uprawiany nawet na ziemi piaskowej.
W Internecie znalazłam sporo przepisów oto jeden z nich.

Racuchy amarantusowe
Składniki: 18 dag mąki z amarantusa, szczypta drożdży, 1 cebula, kilka łyżek oliwy, przyprawy: sól, suszone zioła tymianek, majeranek.
Wykonanie: cebulę obrać, cienko pokroić i udusić na oliwie. Wymieszać z przyprawami, mąką z amarantusa i z ciepłą wodą, której dodać tyle, aby ciasto miało konsystencję gęstej śmietany. Zostawić ciasto do wyrośnięcia na 10-15 minut. Małe porcje ciasta kłaść łyżką na rozgrzaną na patelni oliwę i smażyć racuchy na złoto-brązowy kolor.

Swoje opracowanie o amarantrusie napisałam na podstawie artykułu jaki znalazłam w
„Wegetariańskim świecie” Polecam, bo tam jest więcej informacji.
W sklepach ma półkach ze zdrową żywnością ,też jest już poro produktów z amarantusa.
Życzę zdrowia i smacznego

Amarantia

zgłoś błąd · do góry